Mural w centrum Goleniowa "wyjaśniony". Kto malował i za ile?

Paweł Palica
Paweł Palica
Mural na ogrodzeniu amfiteatru w Goleniowie wciąż budzi kontrowersje
Mural na ogrodzeniu amfiteatru w Goleniowie wciąż budzi kontrowersje P. Palica
Udostępnij:
Szczegółowych informacji na temat muralu, który kilka lat temu pojawił się na ogrodzeniu amfiteatru miejskiego w Goleniowie, udzieliły radnej PiS Aleksandrze Muszyńskiej, władze gminy.

Mural ten powstał w 2016 roku, spora jego część to "pamiątka" po zorganizowanym na terenie Goleniowskiego Parku Przemysłowego festiwalu Rock Hard Ride Free, którego gwiazdami były takie zespoły jak Saxon, Behemoth i Candlemass.

Najwyraźniej do tej pory budzi on kontrowersje, bo ponad pięć lat później, w grudniu minionego roku, podczas sesji Rady Miejskiej, Aleksandra Muszyńska z Prawa i Sprawiedliwości dopytywała o to, kto akceptował projekt wykonawczy muralu, ile jego stworzenie kosztowało i kto był wykonawcą całości. Powodów, dla których pytania te zostały postawione, nie podała, domyślać się jednak można, że chodziło właśnie o festiwalową część widocznych na murze malowideł.

Kto, co i za ile?

Do radnej Muszyńskiej dotarła już odpowiedź. Wiceburmistrz Tomasz Banach poinformował w niej, że cały mural powstał w ramach projektu "Słowa burzą mury" przy akceptacji ówczesnej dyrekcji Goleniowskiego Domu Kultury, a koszty materiałów - około 5 tys. zł na podkłady, farby etc. - pokryte zostały przez stowarzyszenie Teatr Brama.

Wykonawcą muralu od strony ul. Andersa był włoski artysta Ricardo Matlakas (sponsorem w tym przypadku była firma Bestseller Commerce Poland), malowidło przy wejściu do amfiteatru (niebieskie obłoki, zamek błyskawiczny) wykonał goleniowianin Sebastian Woźniak), a za motywy festiwalowo - muzyczne odpowiada stowarzyszenie Rock Hard Ride Free i artyści zaproszeni przez nie do współpracy.

Warto przypomnieć, że już w 2018 roku toczyła się dyskusja na temat muralu, uznano bowiem, że pojawiła się na muralu satanistyczna symbolika. Podpadł między innymi napis "666 Satansville", widoczny na koszulce jednej z postaci, a także inny, bliżej nieokreślony symbol. Ostatecznie oba kontrowersyjne elementy ktoś po prostu zamalował czarną farbą. Sprawca dewastacji do dzisiaj nie jest znany.

Opuszczone miejsca z niesamowitym, wręcz mrocznym klimatem!

Opuszczone pałace, zrujnowane fabryki - zapomniane miejsca w...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie