Protest pracowników wodociągów w Goleniowie. "Podwyżki muszą być powiązane z poprawą kondycji finansowej spółki"

Grzegorz Świstak
Grzegorz Świstak
Archiwum
Udostępnij:
Zadłużenie spółki Goleniowskie Wodociągi i Kanalizacja na dzień 30 czerwca br. to łącznie 25,7 mln zł. Do końca bieżącego roku spółka ma do spłaty 1,6 mln zł, a za pierwsze półrocze zanotowała stratę w wysokości miliona złotych. Sytuacja w goleniowskiej spółce jest na tyle poważna, że protest ogłosili związkowcy z Solidarności.

Zdaniem Anny Seredyńśkiej-Kraus, dyrektor ekonomicznej spółki, zagrożona jest nie tylko bieżąca działalność, ale również działania rozwojowe, w tym: wykup sieci wybudowanych przez prywatnych inwestorów. Wynikać to ma z braku zgody Wód Polskich - RZGW w Szczecinie na podwyżki cen wody i odbiór ścieków.

- Wody Polskie stoją na straży niskich cen i nie dopuszczają do nieuzasadnionych wzrostów cen i stawek opłat - nie można tego nazwać "zaniżaniem cen", jest to manipulacja i próba wprowadzenia w błąd opinii publicznej – wyjaśnia Głosowi Michał Kaczmarek, rzecznik prasowy Wód Polskich - RZGW w Szczecinie.

Goleniowskie Wodociągi i Kanalizacja Sp. z o.o. posiada taryfę zatwierdzoną na wniosek przedsiębiorstwa w czerwcu 2021 r. Decyzją tą, aktualnie obowiązująca cena wody wynosi 4,43 zł brutto, natomiast cena ścieków 9,13 zł brutto.

Odmiennego zdania jest dyrektor ekonomiczna spółki Anna Seredyńska-Kraus. Wzrost kosztów działalności obejmuje wszystkie pozycje: paliwo, gaz, materiały eksploatacyjne, substancje chemiczne używane w procesach oczyszczania ścieków i uzdatniania wody, koszty usług zewnętrznych. Praktycznie wszystkie koszty są wyższe niż zostało to ujęte w zatwierdzonej taryfie.

- Aktualnie obowiązująca taryfa za wodę i ścieki, zatwierdzona w dniu 7 czerwca 2021 r., nie zapewnia uzyskania przychodów wystarczających na pokrycie pełnych kosztów działalności – mówi Seredyńska-Kraus. Cena energii, którą pozwolono przyjąć na bieżący rok to cena z roku ubiegłego, bez pozwolenia na indeksowanie o wskaźnik inflacji, wynosząca ok. 280 zł. Obecnie płacona cena z 1MWh to 460 zł, prognozy cen energii na 2023 r. kształtują się na poziomie ok. 1500 zł.

Sytuacja ekonomiczna GWiK jest poważna. W porównaniu do analogicznego okresu z roku poprzedniego, koszty działalności za pierwsze półrocze 2022 r. są wyższe o ponad 2 mln zł, tj. o 18,7%. Spółka odnotowała w tym okresie stratę finansową ze sprzedaży w wysokości 1 mln złotych.

- W chwili obecnej wszystkie zobowiązania są płacone na bieżąco, nie ma zobowiązań przeterminowanych, ale z niepokojem patrzymy na dalsze wzrosty kosztów działalności – dodaje Seredyńska-Kraus. Obecnie straty finansowe są pokrywane z bieżących środków pieniężnych, również z tych przeznaczonych uprzednio na wkłady własne do realizacji Wieloletniego Planu Rozwoju i Modernizacji Urządzeń wodno-kanalizacyjnych.

Protest związkowców z Solidarności dotyczy podniesienia pensji o 15% oraz podniesieniem stawek za dostarczoną wodę i odprowadzane ścieki. Zdaniem Tomasza Korowaja, szefa Solidarności w GWiK, problem dotyczy nie tylko goleniowskiej spółki, ale również wszystkich innych podmiotów, które zaopatrują w wodę mieszkańców. Związkowcy z Solidarności popierają podjęte przez prezesa Janusza Dawidziaka działania zmierzające do podniesienia stawek.

- Sytuacja GWiK z całą pewnością pogorszy się z początkiem przyszłego roku, wiadomo już bowiem, że znacznie wzrosną chociażby koszty energii elektrycznej – dodaje Korowaj. Obecnie ceny energii oscylują pomiędzy 400 zł, a 600 zł za kWh. Po nowym roku cena ma wzrosnąć nawet do 1500 złotych. To wcześniej czy później musi przełożyć się na wyższe rachunki dla mieszkańców gminy. Obecnie szacuje się, że powinny one wzrosnąć o ok. 5 zł za metr sześcienny, łącznie wody i ścieków.

Związkowcy domagają się podniesienia pensji o około 15%, bo po prostu zarabiają niewiele.

- Powiem na swoim przykładzie – mówi Korowaj. Jestem po studiach prawniczych i podyplomowych, w spółce pracuję 12 lat. W ubiegłym miesiącu na moje konto wpłynęło dokładnie 3050 zł. Podwyżki muszą być powiązane z poprawą kondycji finansowej spółki, a to zależne jest od uwzględnienia przez regulatora, czyli państwowe Wody Polskie, wniosku o podniesienie taryf za dostarczanie mieszkańcom wody i odbieranie ścieków.

Jak powiedział Głosowi Tomasz Korowaj, w najbliższy piątek w Zarządzie Regionu Solidarności odbędzie się konwent przedstawicieli spółek wodno-kanalizacyjnych, by wypracować wspólne stanowisko w tej sprawie. Może być to rozszerzony protest albo rozmowy z przedstawicielami Wód Polskich.

- Rozmawiałem z dyrektorem Wód Polskich, Markiem Duklanowskim odnośnie zmiany obowiązującej taryfy – kończy Korowaj. Narracja jest identyczna, tak na szczeblu krajowym jak i lokalnym. Zdaniem Duklanowskiego, regulator stoi w obronie zwykłych obywateli przed drożyzną.

Robert Kuszyński, radny z Goleniowa apeluje o dialog.

- Odbyłem spotkanie z Prezesem GWiK-u i dowiedziałem się w jakiej spółka jest sytuacji. Mając na uwadze niebezpieczeństwo ograniczenia dostaw wody dla mieszkańców oraz wstrzymanie rozbudowy sieci wodociągowo – kanalizacyjnych. Tego samego dnia złożyłem na ręce burmistrza oraz radnych pismo z prośbą o zorganizowanie w trybie pilnym wspólnej debaty, pomiędzy burmistrzem, radnymi RM, zarządem GWiK oraz dyrektorem Państwowego Gospodarstwa Wody Polskie - RZGW w Szczecinie, licząc że temat zostanie podjęty niezwłocznie. Niestety oprócz Przewodniczącej Rady Miejskiej oraz radnych z Klubu PiS i niezależni nikt się ze mną w tym temacie do dzisiaj nie skontaktował – napisał na swoim profilu na Facebooku Kuszyński.

Tymczasem na linii GWiK – Wody Polskie w Szczecinie trwa wymiana korespondencji.

- W dniu 24 marca 2022 r. GWiK Sp. z o. o. złożył wniosek o skrócenie okresu obowiązywania taryfy i zatwierdzenie nowej, który zawierał następujące propozycje cenowe w 1/2/3 roku obowiązywania taryfy (ceny brutto w zł za m3): woda 4,73 / 4,94 / 5,21, ścieki 10,57 / 10,88 / 11,23 – odpowiedział dziennikarzowi Głosu Michał Kaczmarek. Wniosek zawierał koszty w części ustalone niezgodnie z zapisami tzw. "rozporządzenia taryfowego", a także nie przestawił niektórych oczekiwanych przez organ regulacyjny w toku postępowania informacji i wyjaśnień. Końcowo, GWiK Sp. z o.o. złożył wniosek o umorzenie postępowania, oraz w dniu 29 czerwca br. złożył kolejny wniosek, który jest aktualnie w procedowaniu - organ oczekuje na odpowiedź na wezwanie, jakie wystosował do spółki w ubiegłym tygodniu. Propozycje cenowe spółki na 1/2/3 rok obowiązywania taryfy są następujące (ceny brutto w zł za m3): woda 4,82 / 5,01 / 5,16, ścieki 10,61 / 10,74 / 10,89.”

Jak poinformowała nas Seredyńska-Kraus, wniosek o skrócenie taryf zawierał koszty ustalone w interpretację celowościową, a nie tylko literalną „rozporządzenia taryfowego”. Zgodnie z zapisami rozporządzenia, ustalone taryfy mają przede wszystkim zapewnić środki finansowe na wszystkie niezbędne koszty prowadzenia działalności, tj. zapewnienia ciągłości świadczenia usług na odpowiednim poziomie. Wody Polskie w procesie oceny wniosku, dowolnie interpretują zapisy rozporządzenia, oczekując szeregu dodatkowych analiz i wyjaśnień, znacznie wykraczających poza zapisy ustawy i rozporządzenia. Przygotowanie takich analiz, zdaniem Seredyńskiej-Kraus jest czasochłonne, nie wnosi wiele merytorycznie do procesu oceny wniosku, a przedłuża czas postępowania.

- Spółka wycofała wniosek o skrócenie obowiązywania taryf, złożony w dniu 26 lutego br., ponieważ sytuacja ekonomiczna, szczególnie założenia dotyczące inflacji zmieniły się od momentu dokonywania poprzednich kalkulacji – dodaje Seredyńska-Kraus.

System prawny nie pozwala na dokonywanie korekt w zakresie założeń ekonomicznych, stąd też decyzja o wycofaniu poprzedniego wniosku oraz złożenie w dniu 29 czerwca br. kolejnego, zawierającego zaktualizowane wyliczenia finansowe. Obecnie trwa procedura oceny złożonego wniosku. W wycofanym wniosku o skrócenie taryf, Spółka uwzględniła wzrost wynagrodzeń wyższy, niż wynikający z nieaktualnych już założeń do budżetu RP, wynoszący ok 2%. Wskaźnik 2% zdaniem spółki nie odzwierciedlał w najmniejszym stopniu aktualnej sytuacji gospodarczej i ekonomicznej, nie rekompensuje utraty siły nabywczej pieniądza i powodowałby ubożenie pracowników.

- Wystarczy porównać oczekiwany przez regulatora wskaźnik 2,2% ze wskaźnikami wzrostu płacy minimalnej, w 2021 r. płaca ta wzrosła o 7,69%, a w roku 2022- o 7,5%. W roku 2023 planowane są kolejne dwie podwyżki płacy minimalnej, które mają chronić pracowników przez wpadnięciem w ubóstwo - podsumowuje Seredyńska-Kraus.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Kolejny krok krok do reparacji dla Polski - video flesz

Materiał oryginalny: Protest pracowników wodociągów w Goleniowie. "Podwyżki muszą być powiązane z poprawą kondycji finansowej spółki" - Głos Szczeciński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie