"Szaropióry jerzyk o podstrzyżyny żebrze". Tekst goleniowskiego dyktanda

Paweł Palica
Paweł Palica
Udostępnij:
Jakie przeszkody pokonać musieli uczestnicy trzeciej edycji Rodzinnego Turnieju Ortograficznego? Sprawdźcie sami - prezentujemy pełen tekst goleniowskiego dyktanda.

Uczestnicy turnieju zmierzyli się z tekstem zatytułowanym "Przygoda wszech czasów", a w zasadzie trzecią jego częścią. Jak już informowaliśmy, tytuł "Drużyna Bezbłędnych" ponownie, bo stało się tak także rok temu, zdobył zespół w składzie Żaneta Woszczyńska, Olga Sztejner - Brzezicka i Igor Brzezicki. Poniżej znajdziecie tekst dyktanda w całości, możecie więc i Wy wyzwanie podjąć.

Przygoda wszech czasów – cz. 3

Zbliżali się do miasta. Minęli pole biwakowe, przy którym grupa młodzieży siedziała dookoła/dokoła żarzącego się ogniska. Książę Barnim I chyżo podążał na swym wierzchowcu pomiędzy Hanią i Hubertem. W milczeniu mijali pusty basen, budynki mieszkalne, wiadukt kolejowy. Nagle ni stąd, ni zowąd tuż-tuż nad jego głową przeleciał szaropióry jerzyk. Książę przestraszył się, ale szybko zorientowawszy się, że to tylko ptak, zachichotał, próbując ukryć zażenowanie.
- Popatrzcie no! O podstrzyżyny ptaszysko żebrze.
Przy Rondzie 2 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego „Kraków” Książę zatrzymał się i z nietęgą miną zapytał:
- A do kogoż należy zamek wzniesiony na tej górze?
- Nie, nie, to nie zamek – to Rampa Kultura i Twierdza Design. To własność naszej gminy, część Goleniowskiego Domu Kultury. Tutaj odbywają się wydarzenia kulturalne – poinformowała Hania.
- Dają tam jadło? – najwyraźniej zniecierpliwiony gość domagał się obiadu. – Gdym głodny, tom rozsierdzony.
- Cierpliwości, Książę. Zaraz jedzenia będzie w bród.
Zanim dotarli do kolejnego ronda, uwagę Księcia przykuł remontowany dworzec kolejowy.
- Dlaboga! Cóż to za pobojowisko?!
I w tejże chwili hałas nadjeżdżającego pociągu zagłuszył Księcia, który zeskoczył ze swego rumaka i czmychnął w stronę Mini Parku.
- Wróćże, Książę! Nie lękaj się! To tylko pociąg.
- A nie smok?!
- Nie, tym podróżują nasi współplemieńcy.
- Do diaska! Przeraziłem się niezmiernie. Jestem wpółżywy. Ruszajmy!
Orszak konny budził niemałą sensację wśród przechodniów ulicy Konstytucji 3 Maja. Nawet kierowcy wyhamowali i z uwagą przyglądali się jeźdźcom. Grupa wyrostków bezceremonialnie wyciągnęła telefony komórkowe i nagrywała „goleniowskie zjawisko”. Na Księciu jednak największe wrażenie robiły samochody. Nie mógł zrozumieć, jak to się dzieje, że one jadą. Na szczęście Hubert – miłośnik motoryzacji - próbował objaśnić przybyszowi mechanizmy współczesnych osiągnięć.
- Chciałbym zasiąść w tym niby-stworze. Przysięgnij na Światowida, że mi w tym pomożesz.
Chłopiec zapewnił go, że zajmie się tym wkrótce. Wszakże należało wreszcie nakarmić i napoić strudzonego przybysza.

Ciąg dalszy historii nastąpi za rok :)

Autorka: Jolanta Kortiak-Gulbinowicz (Borowa Ciotka)

Wkrótce nad nowym dworcem w Goleniowie pojawi się zadaszenie

Dach nad dworcem w Goleniowie już wkrótce. Co dzieje się na ...

Kobiety i niepodległość - cz. I

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie