Wzdłuż wybrzeża na rowerach. Goleniowianie przejechali ze Świnoujścia do Helu

Paweł Palica
Paweł Palica
Goleniowianie Jarosław Przytuła i Tomasz Bąk przejechali rowerami ze Świnoujścia do Helu
Goleniowianie Jarosław Przytuła i Tomasz Bąk przejechali rowerami ze Świnoujścia do Helu Fot. Jarosław Przytuła
Na rowerową wyprawę trasą R10 od Świnoujścia do Helu wybrało się w sobotę rano dwóch goleniowian - Jarosław Przytuła i Tomasz Bąk. Do celu dotarli we wtorek.

Wyprawę tę planowali już od dłuższego czasu, a plany uało się wreszcie zrealizować. W pierwszy dzień, jak informują, udało się dojechać do Sarbinowa, czyli pokonać 147 km.

- W sumie trasa bardzo spoko, tylko przejazdy przez nadmorskie wioseczki utrudnione poruszającymi się spacerowiczami (najgorszy był Rewal). 90% trasy to asfaltowe ścieżki, jedynie odcinek Pogorzelica - Mrzeżyno był szutrowy i kawałek lasem za Międzyzdrojami

- pisze na FB J. Przytuła.

Drugi dzień wyprawy to przejazd od Sarbinowa do Smołdzina, czyli 136 km. Trasa do Ustki była super, potem już było gorzej, ale sporo trasy przebiegało przez Słowiński Park Narodowy, gdzie nie ingeruje się w naturę, więc trudy jazdy wynagradzały piękne widok. Trzeci dzień to już w połowie ścieżki do jazdy MTB, a nie rowerem gravelowym z sakwamI.

- Było błoto, głęboki piach, pełno podjazdów po korzeniach, dopiero przy dojeździe do Jastrzębiej Góry pojawiła się ścieżka. Mimo wszystko udało się dojechać do Władysławowa, ale obaj byliśmy wymęczeni konkretnie po tym dniu (zrobiliśmy 100km). Czwartego dnia było wstępnie zaplanowane, że dojedziemy do Helu i potem wrócimy do Gdyni na pociąg, po 10 km niestety Tomek stwierdził, że ma problemy z achillesami, które mocno dawały mu w kość już poprzedniego dnia i postanowił wykupić bilet na pociąg z Helu do Gdyni, ale mimo bólu postanowił dojechać powoli do celu, także w tym momencie postanowiliśmy się rozdzielić do spotkania w Gdyni na piwie. Do helu dojechałem chwilę przed godziną 9, kilka fotek, trochę odpoczynku i powrót w kierunku Pucka potem w stronę Gdyni... Podsumowując fajna wycieczka udało się cała trasę przejechać bez jakichś uszkodzeń ciała, a było kilka szans na czołówki na ścieżkach. Za rok też coś przejedziemy

- napisał J. Przytuła.

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z wyprawy.

Od października zmiany przy wjeździe do Wielkiej Brytanii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie